"Myśl o nauce: urywki z dziejów nauki, edukacji i szkoleń"
Strona 1
O NIESKOŃCZONOŚCI ŚWIATA
Kiedy byłem chłopcem, sądziłem, że cały świat mieści się w przestrzeni, którą może widzieć oko. Astrologowie nazywają to horyzontem widzialnym. Toteż później uważałem, że lasy, które w tych czasach otaczały moje rodzinne strony, stanowią kraniec świata. Było to dziecinne wyobrażenie. Z biegiem czasu, kiedy usłyszałem już od ojca o innych miastach, zwłaszcza o Krakowie, do którego jakby do najlepszej matki sztuk mnie wysyłał, zacząłem rozpościerać szerzej moje wyobrażenia. A może w ten sam sposób my ludzie przytwierdzeni do tej kuli ziemskiej ją jedynie uważamy za zamieszkaną?
Reklama: Doświadczony pozycjoner
Czyż sądzimy, że tak wielka masa świata została stworzona jedynie przez wzgląd na mieszkańców ziemi, która względem słońca ma postać punktu? A może inne gwiazdy zamieszkują określone stworzenia? Lecz także na podstawie Pisma św. możemy stwierdzić, że istnieje więcej światów, jak świadczy owo powiedzenie Chrystusa: „W domu Ojca mego jest mieszkania wiele". Cóż to jest domem Boga Ojca ? Czy tak zwane niebo ? Bynajmniej, Jakże bowiem coś, co jest skończone, może być domem Nieskończonego. A zatem domem Ojca jest cały wszechświat. Kiedy zaś mówię o wszechświecie, masz go pojmować jako nieskończoność.