"Myśl o nauce: urywki z dziejów nauki, edukacji i szkoleń"

Strona 4



Z MYŚLI O POZNANIU NAUKOWYM
Podobnie jak w geometrii nie mamy jeszcze doskonałego dowodu na kwadraturę koła, tak i inne nauki posiadają swoje trudne kwestie, których nigdy nie rozwiąże ostrze ludzkiego umysłu. Ludzie mogą robić jak największe wysiłki, a jednak pozostanie jakaś luka świadcząca o słabości ludzkiego intelektu. Ileż jest zresztą zjawisk w medycynie, do których poznania nie wystarcza życie wielu ludzi. Nie wiem, może poznali je inni. Wiadomo na ogół, że niektórzy swoim utworom dają nazwę: Rzeczy tajemne (Secreta), może dlatego, żeby wyróżniały się przy porównywaniu z innymiutworami. Ci zaś niech posłuchają tego: podobnie jak nic nie jest wart prawnik bez prawa, matematyk bez dowodu, tak też lekarze bez wskazania przyczyny chorobowej. To zatem, co nazywają tajemnicą, jest ucieczką dla niewiedzy.Jestem jednakże przekonany, że tajemnic jest wiele. Należy do nich zwłaszcza kwestia, czy można znaleźć lekarstwo przeciw ukąszeniu oszczercy. Straciła na to nadzieję starożytność, która w innych dociekaniach przeszła wszelką ciekawość. Niech ugryzie wściekły pies, niech użądlą pszczoły, potnie pająk, skorpion lub stonoga, na wszystko znajdziemy jeden ratunek, który